niedziela, 9 czerwca 2013

Ponczo i festyn archeologiczny w Gadach

Sezon jarmarków i festynów trwa w najlepsze. Dlatego też postanowiłam i ja rozpocząć jarmarkowe objazdy. Postawiłam  na festyn archeologiczny w Gadach, który już po raz szósty gościł miłośników historii . Zanim zdecydowałam się na wyjazd.postanowiłam przygotować kilka premier. Jedną z nich było ponczo o wymiarach 175cm x 110 cm.  w kolorze szarym z pięknymi kwiatami. A że moje premierowe ponczo skończyłam dzień wcześniej to nie było czasu na fotki.  Do tego przygotowałam mitenki oraz broszkę. Mimo, że na festynie było więcej panów i pań, zainteresowanie moim stoiskiem bardzo mile mnie zaskoczyło. Od razu chcę podziękować za wiele miłych i ciepłych słów.  A co do samego poncza, to długo nie czekało na swojego nabywcę.  A co przy tym było śmiechu. Było naprawdę sympatycznie. 
Miałam również dużo pytań, gdzie będzie można mnie spotkać. No to zdradzam, że już 23 czerwca podczas dni otwartych  Miejscu Kreatywnej Aktywności Eranova. Poniżej zaś przedstawiam małe co nie co z festynu.



A teraz czas pochwalić się moim ogrodem w którym zakwitły kolejne piękne kwiaty.









wtorek, 28 maja 2013

Książka i kocia premiera.

Witam. Dawno nie zaglądałam na bloga. Wszystko za sprawą Dominika,który w niedzielę przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Ale o tym napiszę niebawem. Tymczasem 23 maja odbyła się premiera książki Marty Osy vel Ewy Rosolskiej o wdzięcznym tytule "Owce , barany i gminne szykany". Mimo, że nie byłam na premierze, to duchowo byłam razem z Ewą. Mało kto wie, ale tego dnia Ewa po raz pierwszy wystąpiła w kocim szalu, który zamówiony był specjalnie na tą premierę. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć dzięki uprzejmości Gminy Lipno.





sobota, 18 maja 2013

Chili cz.2

Tak jak obiecałam, pospieszam ze zdjęciami szala w gorących barwach chili. Mam wrażenie , że te barwy sprowadziły do nas upały. Mimo, ze jest parno i nie ma czym oddychać, to i tak wole taką pogodę niż to co mieliśmy jeszcze w kwietniu. Więc nie przeciągam tylko dodaje fotki.




wtorek, 14 maja 2013

Chili i zaproszenie na premierę książki.

Tym razem postanowiłam stworzyć szal w gorących kolorach niczym płonąca papryczki chili. Tak wygląda projekt . Sama jestem ciekawa jak wyjdzie.

A

 A poniżej przedstawiam  plakat ciekawej imprezy jaką jest promocja nowej książki Ewy Rosolskiej, która swoją oficjalną premierę będzie miała 23 maja w GOK u w Lipnie. Ewa Rosolska znana ukrywa się pod pseudonimem artystycznym Marta Osa.  Zapraszam gorąco i już nie mogę się doczekać lektury.


poniedziałek, 13 maja 2013

Waniliowy

Kolejny majowy weekend minął, nawet nie wiem kiedy. Oczywiście był to bardzo pracowity weekend. Dzieci z mężem pojechały na festyn, więc ja w spokoju mogłam sobie po filcować. Efektem mojej pracy jest kolejny zestaw koloru waniliowego.




piątek, 10 maja 2013

Ogród - nie zaczarowany

Uwielbiam te chwile, kiedy mogę siąść i popatrzeć na nasz ogród. Na to jak rozwijają się liście, zaczynają kwitnąć kwiaty. Może nie jest to ogród jak z folderu i nawet bym takiego nie chciała. Ma być taki, nasz, prosty i dający wiele satysfakcji.







 

czwartek, 2 maja 2013

Filcowane etui i mitenki

Wiosna niby przyszła, ale temperatura na zewnątrz daleka jest od oczekiwań. I owszem na termometrze jest niby kilkanaście kresek, ale wiatr potęguje uczucie zimna. Nawet nasz ogród budzi się w tym roku wyjątkowo długo. Ja tymczasem filcowałam, ale z trochę mniejszym impetem. Efektem mojej pracy są mitenki do szala, który przedstawiałam w poprzednim poście oraz etui na okulary.









niedziela, 28 kwietnia 2013

Szal na wiosnę cz.2

Tak jak obiecałam, przedstawiam dziś efekt końcowy wiosennego szala. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Zaś w międzyczasie postanowiłam zrobić także kwiecisty obrusik na stół.





środa, 24 kwietnia 2013

Szal na wiosnę cz .1

Ciepłe dni spowodowały, że mam trochę mniej czasu. Wiadomo, ogród po tak długiej zimie wymaga trochę pracy. Dzieci również odczuły nagłą zmianę pogody, bo troszeczkę pochorowały. Ale mimo wielu dodatkowych obowiązków nie zapomniałam o moich filcowych sprawach. Poniżej przedstawiam Wam kolejny projekt filcowego szala.




czwartek, 18 kwietnia 2013

Wiosenne torebki

Witam po kilku dniach milczenia. A to wszystko dzięki wiośnie. Śniegi stopniały i trzeba było zająć się porządkami w ogrodzie. Tymczasem w głowie zrodziły mi się kolejne pomysły, tym razem torebkowe. A efekt mojej pracy przedstawiam poniżej. 



sobota, 13 kwietnia 2013

Ślubna niespodzianka

Niezmiernie miłą niespodziankę sprawiła mi Pani Małgosia ze Szczecina, która kilka dni temu przesłała mi zdjęcia swojej córki Ady przyodzianej w  waniliowy szal mojego autorstwa. Niespodzianka była tym większa,  że ów szal był główną ozdobą sukni ślubnej Panny Młodej. Za zgodą obu Pań mogę dzisiaj przedstawić kilka zdjęć z sesji Młodej Pary. W tym miejscu życzę Młodej Parze samych miłych chwil w życiu i samych kompromisów w rozwiązywaniu problemów dnia codziennego.





czwartek, 11 kwietnia 2013

Cytrynowe powitanie prawdziwej wiosny

Panie i Panowie.11 kwietnia 2013 r. wreszcie możemy powitać WIOSNĘ. Tak tak, nawet na północy o poranku nie było mrozu. A to oznaczało, że małżonek nie skrobał szyb w aucie, że nic nie zamarzło itd. Oczywiście szału nie było, ale nawet nie wiecie jak się można cieszyć, kiedy za oknem świeci słońce a termometr pokazywał całe 7 stopni na plusie. Z tej okazji postanowiłam zaszaleć z kolorami i wymyśliłam cytrynowy wzorek kolejnego szala. 



niedziela, 7 kwietnia 2013

Kotek cd. i filcowany obraz

Dziś za oknem prawdziwe szaleństwo. Nasz termometr pokazuje aż 7 stopni i to na plusie. Dlatego kotek postanowił powygrzewać się na wiosennym słoneczku. Oj dobrze mu tam było. Ale cóż to tylko sesja. A żeby zrobiło się miło postanowiłam namalować filcowe lato, które zagości w naszym domku. Oto jak będzie wyglądać. Jeszcze tylko oprawimy w ramę i będzie jak....malowany.




sobota, 6 kwietnia 2013

Wiosenny kot

To pierwsze sobotnie popołudnie z prawdziwym wiosennym słońcem. Może nie grzało za mocno, ale zdecydowanie można było poczuć ten wiosenny klimat. A skoro wiosna, to przyszedł czas na kolejnego koteczka, który narodził się wczorajszego wieczora. Tak przedstawia się jego puchowa, jeszcze nie uwalcowana wersja.




czwartek, 4 kwietnia 2013

Wiosenne mitenki


 Lubię takie chwile kiedy w domu jest cisza. A przy trójce dzieci plus mąż, takie chwile zdarzają się puki co nie często. To nie znaczy, że ich nie ma. Właśnie ostatnio tak się trafiło, że cała brać wybyła z domu. Ja zaś w spokoju mogłam oddać się twórczej pracy. Dysponując już wymarzona ciszą postanowiłam stworzyć mitenki. Robiłam je pierwszy raz, więc trochę czasu mi to zajęło. Nie ukrywam, że liczę również na wasze opinie.



wtorek, 2 kwietnia 2013

Melanż brzoskwiniowo - limonkowy

Ty razem postanowiłam poeksperymentować. Efektem tych eksperymentów jest szal brzoskwiniowo limonkowy z aplikacją takich wesołych wzorków.